Inwestycyjny chaos

Gmina Milanówek nie posiada środków finansowych na zaspokojenie wszystkich oczekiwań mieszkańców. Wobec powyższego powinna być wyraźnie określona priorytetyzacja celów inwestycyjnych. Dotychczas nie określono takich priorytetów. Proces inwestycyjny powinien być zgodny z długofalową koncepcją rozwoju miasta. Takiej koncepcji (lub choćby jej projektu) nie opracowano. Ustawodawca zastrzegł, że w sprawach ważnych dla wspólnoty, mieszkańcy mają prawo do konsultacji społecznych. Konsultacji w sprawie wyboru kierunków inwestycyjnych nie przeprowadzono.

Najważniejsze oczekiwania inwestycyjne mieszkańców, wskazywane w trakcie kampanii wyborczej to: remonty dróg, budowa kanalizacji, budowa mieszkań komunalnych, remonty szkół (w tym w zakresie dotyczącym dostosowania do wymogów BHP), budowa (adaptacja) lokalu dla spotkań młodzieży. Jako marginalny problem traktowano natomiast budowę sali widowiskowej. Dlaczego więc burmistrz miasta forsuje zakup nieruchomości przy ulicy Łąkowej?

Może dla artystów, z racji ich zawodu, budowa profesjonalnej sali widowiskowej jest rzeczą najważniejszą, ale w Milanówku mieszkają ludzie, których dzieci chodzą do szkoły po błocie lub brzegiem jezdni gdyż brak jest chodników.

Co jest ważniejsze: normalne warunki nauki i bezpieczeństwo dzieci, czy sala widowiskowa?

Jeżeli budowa sali widowiskowej (dającej też możliwość nagrań do postprodukcji filmowej) jest tak ważna dla jakiejś grupy osób (niekoniecznie mieszkańców) to istnieje przecież możliwość założenia wspólnego biznesu i rozpoczęcia prywatnej inwestycji. Istnieje też możliwość zaproponowania partnerstwa publiczno-prywatnego z większościowym dofinansowaniem ze środków prywatnych. Prywatna inwestycja to najlepsze rozwiązanie, gdyż informacja o możliwości wykorzystania sali do postprodukcji filmowej rodzi wątpliwości, czy nie ma tu związku z  rodzinnym biznesem burmistrza (prowadzenie studia nagraniowego).

Zob. Pismo dot. inwestycji

Opracował: Lucjan Bełza