Kto będzie rządził Milanówkiem, czyli czy burmistrz Remiszewski nabył wiedzę i kompetencje do zarządzania miastem?

 

Cechą prawdziwego menadżera jest zdolność do samodzielnych procesów decyzyjnych. Samodzielność nie oznacza ani przypadkowych ani intuicyjnych decyzji ale działania oparte na własnej wiedzy i doświadczeniu. Żaden menadżer realnie nie zna jednak wszystkich obszarów funkcjonowania kierowanej organizacji wobec powyższego jest naturalną rzeczą, że przed podjęciem decyzji analizuje warianty, ocenia zagrożenia i zasięga opinii innych ludzi.

Publiczną jest tajemnicą, że burmistrz Piotr Remiszewski zaraz na początku kadencji udzielił bardzo szerokich upoważnień sekretarzowi miasta Piotrowi Iwickiemu do podpisywania dokumentów wywołujących czynności prawne i skutki finansowe. Ponieważ ani burmistrz Remiszewski ani jego zastępca Ryszard Raban nie mieli doświadczenia w pracy w samorządzie takie czasowe przeniesienie kompetencji wydawało się być naturalne i zrozumiałe.

Na początku kadencji zrozumiałą była też sytuacja, gdy burmistrz Remiszewski najczęściej nie odpowiadał na pytania zadawane mu podczas posiedzeń komisji i sesji Rady Miasta.  Nie był to wprawdzie budujący widok, kiedy burmistrz Remiszewski nawet w prostych sprawach oddawał głos swoim podwładnym ale każdy musi mieć czas na zdobycie wiedzy i doświadczenia.

Szczególnym problemem okazał się jednak sekretarz miasta Piotr Iwicki, który w naszej ocenie zaszkodził wizerunkowo nie tylko Milanówkowi ale też samemu burmistrzowi Remiszewskiemu.

Uwagi do działania sekretarza miasta  zostały przedstawione burmistrzowi Remiszewskiemu w piśmie Stowarzyszenia KWIL z dnia 27 czerwca br. Wskazano tam m.in. na korespondencję i dyskusje z początku marca br. w sprawie opracowania w Urzędzie Miasta antydatowanego projektu aneksu do umowy z dnia 11 czerwca 2018 r. ze Spółką MPWiK na wykonanie czynności eksploatacyjnych na Stacji Uzdatniania Wody przy ulicy Na Skraju. Burmistrz Remiszewski obiecał wyjaśnić sprawę ale na obietnicy się skończyło. W piśmie wskazano też na uchylenie przez Komisarza Wyborczego w Warszawie postanowienia w sprawie rejestracji KWW Burmistrza Piotra Remiszewskiego, gdyż P.Iwicki złożył fałszywe oświadczenie, że nie jest funkcjonariuszem publicznym. Przypomniano również fakt podzielenia lokalnej społeczności w wyniku nachalnego i nieudolnego forsowania zakupu nieruchomości przy ulicy Łąkowej 3. Dobrze pamiętam wypowiedź sekretarza Iwickiego podczas przerwy w posiedzeniu Komisji Budżetu i Inwestycji w dniu 14 styczniu br. na uwagę jednego z architektów, że forsowanie budowy MCK na obrzeżach miasta może skutkować brakiem zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na rozbiórkę Teatru Letniego i tym samym powstaniem ruiny w samym centrum miasta na najbliższe przysłowiowe 100 lat. W odpowiedzi sekretarz Iwicki stwierdził, że ważąc za i przeciw to lepiej aby w centrum stał niszczejący Teatr Letni aniżeli rezygnować z zakupu nieruchomości przy Łąkowej. To był dla nas szok. Tak mógł powiedzieć tylko człowiek, któremu sprawy Milanówka są zupełnie obce i który lekceważy aspekt estetyczny i dorobek historyczny mieszkańców tego miasta. Wypowiedź sekretarza Iwickiego słyszał również Piotr Remiszewski, który zrobił się czerwony i w dalszej dyskusji przestał się odzywać.

W piśmie do burmistrza Remiszewskiego z dnia 27 czerwca br. podstawicie KWIL wskazali jednocześnie  na pozytywne aspekty działania obecnych władz miasta, np. organizowanie koncertów jazzowych, przedsięwzięcia dla dzieci przygotowane przez MCK, powołanie Rady Gospodarczej, uruchomienie basenu.

Zob. pismo w sprawie sekretarza Iwickiego:  Pismo dot. Sekretarza Miasta

Minęło ponad 7 miesięcy od objęcia funkcji burmistrza przez Piotra Remiszewskiego. To okres, w którym każdy inteligentny człowiek jest wstanie poznać nowe środowisko, zapoznać się z przepisami prawa i specyfiką działania urzędu.

Mieszkańcy Milanówka wybrali na burmistrza Piotra Remiszewskiego a nie Piotra Iwickiego. Tak więc po upływie tego okresu można oczekiwać od burmistrza Remiszewskiego, że będzie podejmował samodzielnie decyzje (odwoła szerokie pełnomocnictwa udzielone sekretarzowi miasta)  oraz będzie osobiście odpowiadał na zadawane mu pytania podczas posiedzeń komisji i sesji Rady Miasta.

W dniu 30 czerwca br. kończy się umowa zawarta z sekretarzem miasta Piotrem Iwickim. Z uwagi na wymóg ustawy o pracownikach samorządowych, każdy pracownik, w tym osoba pełniąca funkcję sekretarza miasta powinna być nieposzlakowanej opinii. W naszej ocenie, warunku tego sekretarza Iwicki już nie spełnia i dla dobra lokalnej społeczności, umowa z Piotrem Iwickiem nie powinna być przedłużana.

Zobaczymy jaką decyzję w sprawie sekretarza Iwickiego podejmie Piotr Remiszewski. Zdania w tej kwestii są podzielone: według jednych burmistrz Remiszewski jest uzależniony od swojego sekretarza i „bez niego nie istnieje” i prędzej sam poda się do dymisji aniżeli zwolni swojego guru; według innych burmistrz Piotr Remiszewski po 7 miesiącach urzędowania nabył już wiedzę i doświadczenie w zarządzaniu miastem i wykorzysta dobry moment do pozbycia się kontrowersyjnego sekretarza.

Już w poniedziałek 1 lipca zobaczymy kto będzie rządził Milanówkiem: burmistrz czy sekretarz miasta.

 

Opracował: Lucjan Bełza