Coś drgnęło w wielkiej polityce a w Milanówku nadal hipokryzja

Wczoraj pisaliśmy o hipokryzji polityków i samorządowców. Dzisiaj niespodziankę zrobiła wszystkim poseł Klaudia Jaricha, która wytyka koleżankom i kolegom z klubu Koalicji Obywatelskiej hipokryzję i cynizm: „Od kilku dni słyszę, jak moje koleżanki i koledzy z ław poselskich narzekają, że prezydent jeździ po całej Polsce, odwiedza szpitale, przebiera się w mundury itd. Uważam, że jest to czysta hipokryzja z naszej strony. Po pierwsze dlatego, że gdyby siedział w Pałacu i nie wychodził, to byśmy mu zarzucali, że się schował, jest tchórzem i nic nie robi. Po drugie, absolutnie każdy na jego stanowisku wykorzystałby tę funkcję i robił dokładnie to samo. (…) Dobrze wiecie, że wytykanie mu tego jest czystym cynizmem” – mówi Klaudia Jachira”. (zob. https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-w-polsce-klaudia-jachira-krytykuje-koalicje-obywatelska-i-malgorzate-kidawe-blonska-czysta-hipokryzja-i-cynizm-6490623460853889a).

Czy w Milanówku przedstawiciele organu wykonawczego i stanowiącego zaczną w końcu martwić się o miasto, a  nie o to „czyje ma być na wierzchu”?  Zamiast myśleć jak rozwiązywać problemy, to głównym zmartwieniem naszej „elity” jest szukanie błędów przeciwnika i tuszowanie własnych wpadek i niekompetencji. Kiedyś już o tym pisałem: pycha kroczy przed upadkiem, a za upadkiem kroczy śmieszność.

Opracował: Lucjan Bełza